Uzależnienia5 min czytania
Hazard nie jest o pieniądze
Większość ludzi myśli, że uzależnienie od hazardu to kwestia chciwości. Nic bardziej mylnego. To mechanizm ucieczki od emocji, których nie umiemy przeżywać.
Kiedy pacjent przychodzi do mojego gabinetu po raz pierwszy, prawie zawsze zaczyna od pieniędzy. Od długów, od ukrytych kart kredytowych, od pożyczek zaciągniętych na nazwisko żony. Ale pieniądze to tylko symptom.
Hazard jest anestezją. Gdy siadasz przed automatem lub otwierasz aplikację bukmacherską, Twój mózg dostaje dawkę dopaminy porównywalną z tą, którą daje kokaina. Nie gram, żeby wygrać – gram, żeby nie czuć.